Jeszcze nie tak dawno w naszych miejscowościach był taki zwyczaj, że wieczorem po ukończeniu prac związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego, sąsiedzi odwiedzali się nawzajem i wspólnie spędzali czas na rozmowach o wszystkim. Nie trzeba było ani extra zaproszeń na spotkanie, ani przygotowania poczęstunku. Wystarczyła zwykła herbata, i to niekoniecznie. Wszyscy: starsi, młodzi i nawet dzieci cieszyli się z tych spotkań bo, wiele można było się dowiedzieć o tym, co słychać w bliższej i dalszej okolicy, wspominano czasy dawne, dzielono się radościami i smutkami rodzinnymi, a najważniejsze , że nikt z Mieszkańców nie czuł się samotny.

Dzisiaj Świetlica wielopokoleniowa w Aleksandrowicach nawiązuje do tej pięknej tradycji, organizując regularne spotkania w świetlicy wiejskiej. Krąg stałych bywalców, uczestników tych spotkań stale się powiększa. To świadczy o tym, że jest pragnienie wspólnego spędzania czasu nie tylko wśród starszego pokolenia, lecz także wśród ludzi młodych. Często uczestniczę w tych spotkaniach i dostrzegam ogromną wielopokoleniową radość z toczonych rozmów, wspomnień i wspólnej zabawy. Często ktoś przyniesie ciasto, innym razem zakąski, marynaty z domowej spiżarni, a zdarzy się też, że wystarczą zwykłe paluszki. Bo atmosfera tych spotkań jest jednakowo ciepła i rodzinna. Tu rodzą się pomysły na wspólne wyjazdy, śpiewy, czytanie literatury. Wiem, że podobne spotkania organizowane są w wielu sąsiadujących miejscowościach naszej Gminy. Potrzeba takiej aktywności jest warta uwagi.

Maria Kwaśnik