Na Zebranie wiejskie w Aleksandrowicach, które odbyło się 16 maja 2018 roku przybył Zastępca Wójta, Pan Bartłomiej Stawarz. Na spotkaniu tym jednym z punktów omawianych była sprawa budowy budynku szatniowo-sanitarnego przy boisku sportowym KS Topór. Niestety firma, która wygrała przetarg na realizację tej inwestycji zeszła z placu budowy a sprawa znalazła swój finał w sądzie. Inwestycja ta ma priorytetowe znaczenie dla mieszkańców Aleksandrowic ale także innych miejscowości, z których dzieci uczestniczą w zajęciach sportowych na obiektach KS Topór. Pan wicewójt przedstawił przybyłym na zabranie mieszkańcom obecną sytuację na placu budowy co spotkało się z falą krytyki ze strony sali. Zarzucono Urzędowi Gminy brak prawidłowego nadzoru nad budową i skutecznej kontroli firmy wykonawczej. Wicewójt próbował tłumaczyć i usprawiedliwiać urzędników twierdząc, że za plac budowy odpowiada tylko wykonawca. Pytany jaką sumę pieniędzy wypłacono wykonawcy nie potrafił przytoczyć konkretnej kwoty, a jedynie szacunkowe wartości. Pytany znów o szczegółowy harmonogram postępowania w 2018 roku także odpowiadał wymijająco, bez konkretów, zasłaniając się procedurami i obostrzeniami prawnymi.

Kolejnym punktem zapalnym była sprawa ciągnąca się także już długi okres czasu, a mianowicie budowa ciągu pieszo-rowerowego na odcinku Aleksandrowice osiedle – Balice. Jak dowiedziano się na zebraniu, także i w tej sprawie pojawiają się ogromne komplikacje, tym razie za sprawą nierzetelnego projektanta tejże inwestycji. Zadanie to prowadzone jest przez Zarząd Dróg Powiatu Krakowskiego przy udziale Gminy Zabierzów.

Pomimo zapewnień na poprzednim zebraniu wiejskim w Aleksandrowicach we wrześniu 2017 wicewójta Bartłomieja Stawarza oraz radnej powiatowej Alicji Wójcik, że inwestycja ruszy
w 2018 r. oraz o informacji p. B. Stawarza o cyklicznych spotkaniach przedstawicieli obu tych instytucji, mieszkańcy przestali już wierzyć, że ciąg pieszo-rowerowy w najbliższym czasie powstanie. Uczestnicy zebrania mieli wrażenie, że urzędnicy przerzucają się odpowiedzialnością a cierpią na tym zwykli ludzie, którzy codziennie pokonując tę trasę narażają swe zdrowie i życie.

Maria Kwaśnik