Pierwszy raz w historii zabierzowskiego samorządu po 1990 r. zlikwidowano stałą komisję rady gminy – Komisję Statutowo–Regulaminową, Spraw Obywatelskich, Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego. Radni zasiadający w tej Komisji jasno i czytelnie wskazywali, gdzie pewne rzeczy należy poprawić i bronili spraw ważnych dla mieszkańców.

Zamknięcie niewygodnej dyskusji

Uczestnicy sesji byli zdumienie niecodziennym scenariuszem. Na początku – grupa radnych związanych z Wójtem postanowiła ograniczyć długość wypowiedzi do 3 minut, a replikę do wypowiedzi przeciwnych do 2 minut. Tymczasem statut nie precyzuje – ile czasu jest przewidziane na wypowiedź radnego. Nigdy nie ograniczano radnym możliwości wypowiedzi. Ostatecznie ograniczono wypowiedzi do 5 minut, a w kwestii repliki do 3 minut. Wprowadzenie tej procedury jak się okazuje nie było przypadkowe – chodziło o jak najszybsze zamknięcie niewygodnej dla Wójta i większości radnych dyskusji – i szybkie zlikwidowanie Komisji Statutowo–Regulaminową, Spraw Obywatelskich, Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego !

Niezależni radni

Większość członków tej Komisji (5 radnych) jest niezależna od Wójta. Przykłady? Przewodniczący Komisji E. Dąbrowa – sprzeciwiał się sprzedaży działek na zabierzowskim Rynku oraz starego budynku urzędu gminy; radny J. Cywicki – zabiega o rozbudowę szkoły; radna D. Kęsek – nie zgadzała się na sprzedaż działki w Bolechowicach; radna D. Zielińska – walczyła o przyspieszenie realizacji ul. Akacjowej w Balicach.
Natomiast wnioskodawca radny J. Kozera (z grupy trzymającej z Wójtem) trzy dni wcześniej na tej Komisji, która opiniowała tę uchwałę – (dotyczyła tylko powołania nowego radnego z Zabierzowa do 3 komisji) – nie zgłaszał żadnych uwag ani zastrzeżeń. Nie chciał nic w tej uchwale zmienić czy poprawić. Co więcej przez 3 lata nigdy nie zgłaszał żadnych uwag czy zastrzeżeń do pracy tej Komisji, której był członkiem. Tymczasem trzy dni później zgłosił wniosek o zlikwidowanie Komisji. A także przekazanie jej zadań i kompetencji innym komisjom (w których większość mają radni związani z Wójtem).

Kompetencje przekazano „swoim komisjom”

Tak więc najważniejsze zadania i sprawy, którymi zajmowała się Komisja przekazano „swoim komisjom”. Okazało się, że Komisja była potrzebna – świadczy o tym przekazanie jej zadań i kompetencji innym komisjom. Tylko problemem dla władzy gminnej byli zasiadający w niej radni niezależni, którzy wnikliwie i szczegółowo badali wszystkie sprawy. Czym zapewne narazili się władzy, ponieważ do tej Komisji wpływały również skargi na działalność wójta i pracowników urzędu gminy. Tymczasem radni zasiadający w tej Komisji dogłębnie wyjaśniali niewygodne sprawy dla urzędu gminy i zgłaszali problemy mieszkańców. Warto podkreślić, że na tej sesji – Zastępca Wójta oraz jeden z kierowników urzędu gminy zabrali głos aby poprzeć wniosek o likwidacje Komisji. Tak więc, doszło do ingerencji organu wykonawczego w wewnętrzne sprawy rady gminy. Ustawa o samorządzie gminnym stanowi, że Komisje podlegają tylko radzie gminy. Mają służyć radzie gminy, usprawniając podejmowanie uchwał i umożliwiając wybór rozwiązań jak najbardziej korzystnych na sesjach.

Okręgi wyborcze

Niespodziewany zamach na funkcjonowanie Komisji nastąpił też dlatego, iż Państwowa Komisja Wyborcza poinformowała, że wszystkie rady gmin zobowiązane są do dokonania podziału gmin na okręgi wyborcze w wyborach do rady gminy – w terminie do 1 kwietnia 2018r. A przedmiotem działania Komisji Statutowo–Regulaminowej, Spraw Obywatelskich, Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego była również aktualizacja Statutu i innych dokumentów, w tym przedstawienie opinii o dokonanym podziale gminy na okręgi wyborcze. Po rozwiązaniu Komisji (11 głosami za, przy 10 przeciw) nikt już nie stał na drodze w dowolnym łączeniu miejscowości w okręgi wyborcze. Przykłady połączono Burów z Rudawą, a Niegoszowice z Bolechowicami.

Edmund Dąbrowa