400px-Cup-o-coffee-simple.svg-2-largeZapewne jest grupa nieżyczliwych, których ucieszył fakt, że od marca nie ukazywała się „PANORAMA Gminy Zabierzów”. Od razu w tym miejscu dementuję słyszane tu i ówdzie komentarze – wstrzymanie wydawnictwa nie miało żadnego związku utratą zaufania o którym w sobie właściwy „subtelny sposób” poinformowała mnie Pani Wójt. Do wydawania gazety zaufanie wójta nie jest do niczego potrzebne, do rzetelnego sprawowania mandatu radnego również. To o szacunek i zaufanie Czytelników warto zabiegać, a mogę to robić pisząc prawdę. Nawet, jeśli ta prawda jest dla wójta niewygodna.

Wracając do rynku mediów, przewidywałem, że to tylko kwestia czasu, gdy w jałowej przestrzeni wydawniczej naszej gminy pojawi się nowa gazeta. I proszę! Jest.
„CZAS Gminy Zabierzów”, wydawany przez Stowarzyszenie „Czas na Zabierzów”.
Lektura czterech pierwszy numerów nie pozostawia cienia wątpliwości, że gazeta, a właściwie środowisko z nią związane, nie może liczyć na życzliwe spojrzenie ze strony lokalnej władzy.


Z mojego punktu widzenia, czyli czytelnika zainteresowanego sprawami naszej gminy, z gazety wyłania się raczej szary obraz gminnego samorządu. Trochę inny i niepokojący to obraz w porównaniu do „słodkiej papki” ,którą można przeczytać w oficjalnych wydawnictwach wójta, finansowanych za pieniądze podatników. Kto się w tym wszystkim połapie? Czy aby nie jest tak, że rzeczywistość ani nie jest kolorowa i pachnąca jak przedstawia gminna propaganda, ani zupełnie czarna i cuchnąca jak uważa opozycja? Może te barwy i zapachy mieszają się stwarzając czasem przyjemną atmosferę, a czasem wywołując odruch wymiotny?

Kiedyś mówiono: „Jaki koń jest, każdy widzi” i mało kto dał się oszukać, biorąc koślawą, bezzębną szkapę, za dorodnego wierzchowca. Dziś postrzeganie rzeczywistości zależy głównie od ustawienia oświetlenia. A dokładniej, z której strony to oświetlenie pada. W głównym świetle reflektorów wszystko wygląda pięknie, ale jeśli skieruje się je na krawędź sceny albo jeszcze głębiej – za kulisy, to widać to, czego reżyser za żadne skarby nie chciałby pokazać. Marnotrawstwo, bałagan, niekompetencja, kłótnie, walka o wpływy, to tylko drobna część tego co można by, w tym dodatkowym oświetleniu, ze zdumieniem, zobaczyć.

Trzymam kciuki za nową gazetę. Jeśli linia programowa wydawnictwa zostanie utrzymana, to zapewne dzięki wnikliwości jej redaktorów zobaczymy naszą gminę z trochę innej, może mniej wyreżyserowanej i kolorowej, ale za to z bardziej prawdziwej perspektywy.

Jerzy Cywicki