Dozynki_Brzezie     Na szczęście tradycja polska w naszych sołectwach nie ginie i pomimo tego, że nie jesteśmy typowo rolniczą gminą, mieszkańcy pielęgnują dożynkowe tradycje i dziękują rolnikom za ich trud i ciężką pracę. Nie mogło tych podziękowań zabraknąć w Brzeziu. W niedzielne popołudnie 7 września, sołtys i radna Anna Pędrys wraz z Radą Sołecką zaprosili mieszkańców i gości na tradycyjne dożynki.
Uroczystość rozpoczęła msza św. koncelebrowana. Po przejściu korowodu dożynkowego na plac koło świetlicy rozpoczęto część oficjalną imprezy. Wszystkich gości i mieszkańców Brzezia powitała sołtys Anna Pędrys. W krótkim nawiązanu do święta plonów i pracy rolników powiedziała: … tak dawniej, jak i dziś dożynki są ważne dla nas wszystkich, bo przypominają, że to dzięki ciężkiej pracy rolnika codziennie w naszych domach na stołach mamy polski chleb. Zacytowała też słowa kardynała Stefana Wyszyńskiego – ,,trzeba nabierać miłości i czci do ziemi, która nas karmi, nie wystarczy brać z niej chleb – trzeba jej dawać serce.’’


Podczas oficjalnej części imprezy starosta Józef Krzyworzeka został obdarowany chlebem dożynkowym, a wójt Elżbieta Burtan otrzymała od sołectwa wieniec.
Starostowie dożynek Maria Rumian i Eugeniusz Wojtaszek częstowali chlebem wypieczonym z tegorocznych zbiorów. Tradycyjnie podczas dożynek najlepsi rolnicy odbierali podziękowania za pracę na roli. W tym roku podczas dożynek w Brzeziu starosta Józef Krzyworzeka podziękował i nagrodził dwudziestu rolników z całej gminy Zabierzów.
Organizatorzy zadbali o to by program był atrakcyjny. Z programem wokalno-tanecznym wystąpiła Krakowska Kapela Lajkonik. Panie z Kapeli prosiły do tańca gości, nikt się nie opierał, a niektórzy panowie pokazali swoje taneczne talenty. Była polka i polonez,
a wszystko pięknie odtańczone.
Z pięknym koncertem wystąpiła Gminna Orkiestra pod batutą Józefa Bylicy. Muzycy zagrali standardy muzyki polskiej i światowej w nowych aranżacjach. Nie zabrakło wspaniałych solówek młodych artystów. Koncert był artystyczną ucztą, choć muzycy grali bez światła. Potem były rozmowy, poczęstunek i zabawa.

Elżbieta Czajka