Doskonale pamiętam jak na jesiennym zebraniu wiejskim w Nielepicach zgłaszałem uchybienia dotyczące nakładek asfaltowych. Obecna na zebraniu pani Wójt oświadczyła, że winni są radni… bo to oni nie chcą przeznaczyć dodatkowych środków na nowy etat dla inspektora drogownictwa. W sierpniu Rada Gminy przeznaczyła środki o jakie wnioskowała pani Wójt (50 000 zł kosztują fachowcy). Od przekazania środków na dodatkowy etat właśnie mijają 4 miesiące, a inspektora dalej nie ma. Na grudniowej sesji zapytałem dlaczego w dalszym ciągu inspektor nie jest zatrudniony? Zdenerwowana pani Wójt odpowiedziała mi, że konkurs na inspektora trwa, a ja jestem „zielony” w tych sprawach. Fakt, miała rację, o konkursach na stanowiska w urzędach nie mam „zielonego pojęcia”, ale od czego jest Internet.
Sprawdziłem. Konkurs na stanowisko sekretarza gminy Zabierzów trwał niespełna jeden miesiąc. Sekretarz to jedno z ważniejszych stanowisk w gminie. Jak się chce to się da, tylko dlaczego mieszkańców wprowadza się w błąd?

A co stało się z 50 tys. zł przeznaczonymi na drogowca? Gminne korytarze szepczą, że zostały one wydatkowane na innego pracownika i nie jest nim drogowiec.
Ze zrozumiałych względów po źle wykonanej inwestycji w sołectwie mieszkańcy pierwsze uwagi kierują do sołtysa bądź radnego. Wydaje się to naturalne wszak to my jesteśmy najbliżej mieszkańców. Naturalnym więc wydaje się, że na bieżąco doglądamy powstałych inwestycji i zauważone uchybienia zgłaszamy gminnym inspektorom. Bardzo często słyszymy, „proszę się nie martwić. jest gwarancja, wykonawca wszystko naprawi”. Tak powinno być, a nie jest .
Z racji pełnionej funkcji bardzo często zgłaszam uwagi i mam „zaszczyt” uczestniczyć w wizjach lokalnych z wykonawcami.
Te spotkania uświadomiły mnie w przekonaniu, że zapewnienia w stylu „proszę się nie martwić. Jest gwarancja, wykonawca wszystko naprawi” nic nie znaczą.

Przykład: nakładka asfaltowa na ul. Sosnowej w Nielepicach. Położona nakładka miała mieć grubość 5 cm. Tolerancja wynosi 10%, czyli każdy wymiar poniżej 4,5 cm otwierał nam drogę, aby wezwać wykonawcę do wymiany nakładki. Tak mi wmawiano i w to wierzyłem do momentu spotkania z wykonawcą … Wycinek grubości 3,5 cm nie zrobił na nim wrażenia. Stanowczo oświadczył, że on tej drogi nie naprawi. Mało tego, powiedział więcej, że droga ta pęka i będzie pękać, bo narażona jest na „strefę przemarzania”, a grubość masy jest mało istotna ponieważ on miał określoną ilość masy do położenia na opisywanym odcinku i tyle położył … Jak to sprawdzić, tego już nawet na internecie nie sposób znaleźć.

Ul. Kmieci w Nielepicach, kolejne już spotkanie z wykonawcą i słowa wypowiedziane z ust przedstawiciela tejże firmy: „rozważymy oddanie sprawy do sądu, pan nęka firmę …”. Poskromiony odpowiedzią więcej przykładów nie będę opisywał.

Stanisław Dam